Stomil Olsztyn przegrał na wyjeździe z Wigrami Suwałki

Biało-niebiescy przegrali 1:2. Jedynego gola dla Stomilu strzelił Grzegorz Lech.
Trener Adam Łopatko wystawił taki sam skład jak w ostatnich dwóch meczach. W jedenastce Wigier znalazł się Rafał Remisz, były gracz OKS. Miejsca w drużynie zabrakło jednak dla Janusza Bucholca, byłego kapitana olsztynian.

Szybki gol Wigier

Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla Stomilu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego prowadzenie Wigrom dał Rafał Augustyniak. Wszystko miało miejsce już w trzeciej minucie gry. Gospodarze podwyższyli prowadzenie w 26. minucie. Niemal tradycją w ostatnich meczach olsztynian są rzuty karne. Tym razem otrzymali go piłkarze z Suwałk. Jarosław Ratajczak sfaulował Kamila Adamka, a ,,jedenastkę" na gola zamienił Damian Kądzior.

Stomil dziesięć minut później także wywalczył rzut karny. Gola dla olsztynian zdobył Grzegorz Lech, który nie pomylił się, tak jak miało to miejsce kilka dni temu w konfrontacji przeciwko MKS-owi Kluczbork. Więcej goli w pierwszej połowie nie było.

Zmiana taktyki nie zapobiegła porażce

Początek drugiej części obfitował w wiele sytuacji z obu stron. Do remisu mógł doprowadzić Patryk Kun, jednak jego strzał złapał Hieronim Zoch. Z kolei dla Wigier bramkę w odstępie kilkudziesięciu sekund mogli strzelić Damian Gąska i Rafał Remisz. Po chwili w dogodnej sytuacji za słabo uderzył Krzysztof Szewczyk. W 56. minucie Piotr Skiba obronił zarówno strzał Rafała Augustyniaka, jak i dobitkę Kamila Zapolnika.

Po godzinie gry Adam Łopatko zmienił ustawienie taktyczne z 5-4-1 na 4-5-1. Na placu gry pojawili się Rafał Kujawa i Wiktor Biedrzycki, a zeszli Krzysztof Szewczyk i Tomasz Wełnicki. Mimo to Wigry nadal były stroną przeważającą. Dwie okazje do zdobycia gola miał Damian Kądzior. Stomil w ostatnim kwadransie zaatakował śmielej, jednak gościom nie udało się odrobić strat. W 82. minucie sędzia Tomasz Wajda odesłał na trybuny trenera gospodarzy Dominika Nowaka.

Dla Wigier była to pierwsza wygrana w lidze od 28 sierpnia.

Komentarze trenerów po meczu

- Cieszę się z tego, jak od samego początku realizowaliśmy nasze założenia taktyczne - powiedział po meczu Dominik Nowak. - Wyszliśmy agresywnie, chcieliśmy zdominować przeciwnika, grać pressingiem, szybko odbierać piłkę i tworzyć sytuacje. Wyszliśmy na dwubramkowe prowadzenie. Zwycięstwo chcemy zadedykować suwalskim kibicom, którzy są z nami w różnych momentach i dzisiaj byli do końca. Chciałbym też podziękować wszystkim, dzięki którym ten mecz w ogóle doszedł do skutku. Jeszcze dwa dni temu mieliśmy tutaj 20 centymetrów śniegu.

- Obawiałem się, że zabraknie nam zdrowia, a tymczasem przegraliśmy, ponieważ bardzo słabo weszliśmy w mecz - ocenił po spotkaniu Adam Łopatko, trener Stomilu. - Uważam, że nawet po drugiej straconej bramce zareagowaliśmy bardzo dobrze. Poszliśmy do przodu i nie było widać, że graliśmy mecz w środę. W drugiej połowie stworzyliśmy sobie kilka sytuacji. To było jednak za mało, aby dzisiaj wywieźć z Suwałk choćby remis.

Wyniki sobotnich meczów I ligi sprawiły, że Stomil spadł z siódmego miejsca na dziesiąte. Następny mecz olsztynianie rozegrają 18 listopada na wyjeździe. Rywalem będzie Chrobry Głogów.

Wigry Suwałki - Stomil Olsztyn 2:1 (2:1)

Bramki: Rafał Augustyniak 3 min. , Damian Kądzior 26 min. (rzut karny) - Grzegorz Lech 36 min. (rzut karny)

Żółte kartki: Łukasz Wroński, Kamil Zapolnik (Wigry) - Łukasz Jegliński, Piotr Klepczarek (Stomil)

Wigry: Hieronim Zoch - Jakub Bartkowski, Maciej Wichtowski, Rafał Remisz, Frank Adu Kwame - Rafał Augustyniak, Damian Kądzior, Damian Gąska, Kamil Zapolnik, Łukasz Wroński (77. Janusz Bucholc) - Kamil Adamek (87. Mateusz Radecki)

Stomil: Piotr Skiba - Marcel Ziemann (89. Karol Żwir), Piotr Klepczarek, Arkadiusz Czarnecki, Tomasz Wełnicki (60. Wiktor Biedrzycki), Jarosław Ratajczak - Łukasz Jegliński, Grzegorz Lech, Tsubasa Nishi, Patryk Kun - Krzysztof Szewczyk (60.Rafał Kujawa)