Remis Stomilu. Sędzia pokazał trzy czerwone kartki

Na zakończenie rundy olsztynianie zremisowali 1:1 z liderem I ligi Chojniczanką Chojnice.
Przed meczem minutą ciszy wszyscy na stadionie uczcili pamięć zmarłego niedawno Bogusława Rudnickiego, wieloletniego działacza Stomilu Olsztyn. Z kolei Łukasz Suchocki otrzymał pamiątkową koszulkę z okazji dwustu występów w barwach OKS.

Znakomity początek lidera

Początek spotkania zdecydowanie należał do Chojniczanki. W 12. minucie Piotr Skiba obronił strzał z rzutu wolnego kapitana Pawła Zawistowskiego. Po chwili w dogodnej sytuacji przestrzelił Jakub Biskup. W 16. minucie goście wreszcie dopięli swego. Podanie Jakuba Biskupa wykorzystał Tomasz Mikołajczak, który już chwilę wcześniej mógł otworzyć wynik meczu, ale świetną interwencją popisał się Piotr Skiba. W 20. minucie lider I ligi mógł podwyższyć prowadzenie, jednak nieznacznie pomylił się Andrzej Rybski.

Od tej pory lepiej zaczął grać Stomil. Najpierw dogodną sytuację zmarnował Rafał Kujawa. W 33. minucie gospodarze wyrównali. Po strzale Tsubasy Nishiego z dalszej odległości, piłka odbiła się od jednego z obrońców Chojniczanki i wpadła do bramki.

Obydwa zespoły zeszły na przerwę remisując, choć pod koniec pierwszej połowy doszło do kontrowersji. Piotr Kieruzel z Chojniczanki zagrał piłkę ręką w polu karnym, jednak sędzia Rafał Rokosz podyktował za to przewinienie tylko rzut wolny.

Kontrowersyjna końcówka spotkania

Po zmianie stron nadal stroną przeważającą byli biało-niebiescy. Na dodatek dwie żółte kartki w kilka minut otrzymał Łukasz Kosakiewicz, dzięki czemu OKS przez ponad pół godziny grał z przewagą jednego zawodnika. Chojniczankę od utraty gola dwukrotnie uratował bramkarz Łukasz Budziłek. W 69. minucie nieznacznie po strzale z dalszej odległości Patryka Kuna piłka minęła bramkę gości.

Na kwadrans przed końcem meczu siły na murawie się wyrównały. W tym czasie drugą żółtą kartkę otrzymał tym razem olsztynianin, Grzegorz Lech. Mimo to Stomil nadal atakował. Z rzutu wolnego w 84. minucie niewiele pomylił się Patryk Kun. Chwilę później boisko musiał opuścić Wiktor Biedrzycki, który również otrzymał dwie żółte kartki. W doliczonym czasie gry do siatki trafił Rafał Kujawa, jednak sędziowie dopatrzyli się spalonego, co spotkało się z wyraźnym niezadowoleniem kibiców. Na dodatek po końcowym gwizdku sędziego Rafała Rokosza doszło do przepychanek między piłkarzami i członkami sztabów szkoleniowych obu zespołów.

Komentarze po meczu

- Patrząc na to, co działo się z nami ostatnio, remis ten można uznać za sukces - ocenił po meczu Piotr Klepczarek, obrońca Stomilu. - W meczu jednak to my stworzyliśmy sobie więcej sytuacji i dłużej posiadaliśmy piłkę. Po czerwonej kartce dla Chojniczanki zaatakowaliśmy mocniej, jednak kiedy oba zespoły grały w niepełnym składzie, cofnęliśmy się, a po czerwonej kartce Wiktora Biedrzyckiego graliśmy praktycznie bez napastnika. Cała ta runda wyglądała podobnie jak ten mecz. Mieliśmy lepsze i gorsze momenty, jednak ogólnie uważam, że zdobyliśmy za mało punktów.

- Po 30 minutach mogliśmy prowadzić przynajmniej 2:0, a następnie sytuacja na boisku się odwróciła - powiedział na konferencji prasowej trener Chojniczanki. - Szanujemy ten punkt, bowiem graliśmy przeciwko bardzo dobrej drużynie.

- To było emocjonujące widowisko - ocenił Adam Łopatko, opiekun Stomilu. - Mieliśmy słabsze wejście w spotkanie. Później było jednak coraz lepiej. Mieliśmy szansę, aby z solidnym zespołem zdobyć komplet punktów. Skończyło się na remisie. Mamy teraz trochę czasu na przemyślenia i analizę tej rundy: co należy poprawić od strony sportowej, a co od strony organizacyjnej, a następnie brać się za solidną pracę. Należą się podziękowania dla drużyny za solidną pracę w tej rundzie, bowiem w trudnych warunkach ciężko pracowali i od początku do końca wierzą, że ta praca ma sens. Dziękuję również kibicom, bo zawsze nas wspierają.

Stomil Olsztyn wznowi rozgrywki w pierwszy weekend marca wyjazdowym meczem z Zagłębiem Sosnowiec.

Stomil Olsztyn - Chojniczanka Chojnice 1:1 (1:1)

Bramki: Tsubasa Nishi 33 min. - Tomasz Mikołajczak 16 min.

Żółte kartki: Wiktor Biedrzycki - Michał Markowski, Tomasz Mikołajczak, Piotr Kieruzel (Chojniczanka)

Czerwone kartki: Grzegorz Lech (Stomil, 76 min. - za dwie żółte), Wiktor Biedrzycki (85 min. - za dwie żółte), Łukasz Kosakiewicz (Chojniczanka, 58 min. - za dwie żółte)

Stomil: Piotr Skiba - Marcel Ziemann, Arkadiusz Czarnecki, Piotr Klepczarek, Jarosław Ratajczak - Łukasz Jegliński, Wiktor Biedrzycki, Tsubasa Nishi, Grzegorz Lech, Patryk Kun (88. Igor Biedrzycki)- Rafał Kujawa

Chojniczanka: Łukasz Budziłek -Wojciech Lisowski, Piotr Kieruzel, Michał Markowski, Jakub Podgórski - Łukasz Kosakiewicz, Mariusz Kryszak (87. Patryk Mikita), Paweł Zawistowski, Jakub Biskup (83. Michał Jakóbowski)- Andrzej Rybski (71. Bartłomiej Niedziela), Tomasz Mikołajczak

Więcej o: