Stomil rozpoczął treningi i testuje nowych graczy

Artur Lenartowski (z lewej)

Artur Lenartowski (z lewej) (GRZEGORZ CELEJEWSKI)

Piłkarze Stomilu wrócili z urlopów. Na początek odbyli badania wydolnościowe w Olsztyńskiej Szkole Wyższej.
Badania zostały podzielone na dwa dni: czwartek i poniedziałek. W międzyczasie podopieczni Adama Łopatko wezmą udział (z pięcioma innymi drużynami) w turnieju Amber Cup. Grupowymi przeciwnikami biało-niebieskich będzie Śląsk Wrocław oraz Fabryka Futbolu, czyli zespół złożony z przedstawicieli agencji menadżerskiej (m.in. dbającej o interesy reprezentantów Polski: Karola Linettego i Bartosza Bereszyńskiego).

Cele Stomilu na wiosnę

- Chcemy sprawdzić szybkość i wydolność zawodników - mówi Adam Łopatko, trener pierwszoligowego Stomilu Olsztyn. - Tuż po zakończeniu rundy zawodnicy dostali wytyczne, co mają robić, aby nie stracić walorów fizycznych. W najbliższych dniach będziemy sprawdzać, czy założenia rzeczywiście zostały wykonane. Za nami przeciętna runda, po której główny wniosek jest jeden - musimy zdobywać więcej punktów na wyjazdach, nawet kosztem stylu gry.

Jedynym nieobecnym na badaniach jest Tsubasa Nishi, który wrócili z Japonii dopiero w przyszłym tygodniu. Grę w Stomilu zakończył również Michał Trzeciakiewicz. - Michał zdecydował się przestać grać w piłkę i skupić na byciu nauczycielem wychowania fizycznego - dodaje Adam Łopatko. - Co do ewentualnych transferów z klubu, to myślimy nad wypożyczeniem kilku młodszych graczy do klubów III ligi. Chcemy jednak też wzmocnić kadrę. Nie ma jeszcze z nami Artura Lenartowskiego, który negocjuje rozwiązanie kontraktu z GKS-em Bełchatów. To zawodnik mający za sobą 80 występów w ekstraklasie. Pasuje też do zespołu stylem gry. Jest z nami też Tomasz Chałas, który już u nas był [dziewięć meczów bez gola jesienią 2015 roku]. Wtedy szybko odniósł kontuzję i nie pokazał się z dobrej strony. Teraz miał za sobą dobrą rundę w Ursusie Warszawa.

Stomil testuje pomocników

Olsztyński zespół sprawdzać będzie głównie pomocników. Kolejni piłkarze, którzy najbliższe dni spędzą w klubie to Robert Ziętarski z Gwardii Koszalin i Marcin Stromecki z Siarki Tarnobrzeg. Z Ukrainy przyjechał natomiast 20-letni Aleksiej Kłak.

- Aleksiej to nieszablonowy gracz, z dobrym podaniem, którym ma stworzyć okazję napastnikowi - ocenia Roman Kłak, manager i zarazem starszy brat zawodnika. - W wieku dwunastu lat trafił do szkółki Dynama Kijów, jednej z najlepszych na Ukrainie. Do niedawna grał w rezerwach Stali Kamieńskie. Pierwsza drużyna występuje w ukraińskiej ekstraklasie. Tam bratu jednak nie płacono i zdecydowaliśmy się rozwiązać kontrakt. Przyjechaliśmy do Olsztyna, ponieważ nasz znajomy powiedział nam, że jest tutaj klub, który poszukuje dobrych piłkarzy, a Aleksiej właśnie takim zawodnikiem jest.

Na razie upadł temat wypożyczenia z Zagłębia Lubin napastnika Artura Siemaszko, który pojechał z drużyną na obóz przygotowawczy do Turcji. Nowym nabytkiem został również trener-analityk Daniel Wojtasz, który pracuje też w sztabie szkoleniowym reprezentacji Polski kobiet.

Do 28 stycznia Stomil do rundy wiosennej przygotowywać będzie się w Olsztynie i odbędzie na Dajtkach trzy sparingi z klubami III ligi (MKS Ełk, Huragan Morąg i Sokół Ostróda). Tego dnia zespół uda się na zgrupowanie do Zielonki k. Warszawy, które potrwa do 4 lutego. Miesiąc później pierwszy mecz ligowy z Zagłębiem Sosnowiec.